Rezygnacja z ubezpieczenia od utraty pracy przy kredycie. jak odzyskać pieniądze?

Siedzisz w oddziale banku przy stole zasłanym papierami i słyszysz obowiązkowe pytanie z ust doradcy: „kredyt ubezpieczamy?”. Ogromna większość kredytobiorców bez zastanowienia kiwa głową. Nierzadko pomaga w tym sam doradca, który miną i spojrzeniem sugeruje, że odmowa może skomplikować sprawę. Podpisujesz kolejny dokument i nie zwracając na niego większej uwagi, idziesz po pieniądze. Zaczynasz spłacać raty, do końca nie zdając sobie sprawy, co za ubezpieczenie kupiłeś, ile za to zapłaciłeś, a przede wszystkim – czy ten nabytek jest Ci w ogóle do czegokolwiek potrzebny.

Ten artykuł to instrukcja, która nie tylko pokaże Ci, jak działa ta polisa, ale przede wszystkim – jak legalnie z niej zrezygnować i odzyskać swoje pieniądze.

Ubezpieczenie od utraty pracy – dlaczego bank tak chętnie ci je proponuje?

Banki i doradcy przedstawiają tę polisę jako Twoją „poduszkę bezpieczeństwa”. W rzeczywistości jest to produkt ubezpieczeniowy pełen wyłączeń i „haczyków”, które w praktyce czynią go niemal bezużytecznym dla większości osób. Zanim dowiesz się, jak z niego zrezygnować, musisz zrozumieć, dlaczego jest on tak problematyczny.

5 kluczowych wyłączeń, które czynią tę polisę praktycznie bezużyteczną

Zanim zdecydujesz się na rezygnację z ubezpieczenia kredytu od ryzyka utraty pracy, sprawdź czy faktycznie nie jest ta polisa potrzebna. Ale również zweryfikuj, czy zawarte w niej wyłączenia czynią są takie, jak opisane poniżej. I sprawiają, że droga polisa jest w praktyce kompletnie bezużyteczna dla Ciebie. Nawet, gdy chwilowo stracisz pracę.

1. Tylko zwolnienie z winy pracodawcy – umowa o pracę to mus

Wypłata świadczenia z tej polisy przysługuje niemal wyłącznie osobom, które pracowały na umowie o pracę na czas nieokreślony i zostały zwolnione z winy pracodawcy (np. z powodu redukcji etatów). Jakiekolwiek porozumienia stron, Twoje wypowiedzenie, czy umowa-zlecenie najczęściej powodują, że roszczenie staje się bezzasadne. Podobnie jak zwolnienie w trybie dyscyplinarnym – tutaj również nie otrzymasz ani złotówki.

2. Wymagany status osoby bezrobotnej pobierającej zasiłek

To kolejna, potężna bariera. Aby uzyskać wypłatę świadczenia, najczęściej musisz formalnie zarejestrować się jako bezrobotny i uzyskać prawo do zasiłku. Ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie wyłącznie wtedy, gdy taki zasiłek pobierasz i tylko przez okres jego pobierania. Jeśli nie spełniasz kryteriów do otrzymania zasiłku, ubezpieczenie nie zadziała.

3. Minimalny staż pracy jako ukryty warunek

Kolejnym haczykiem, który czyha na kredytobiorcę, jest zapis o długości trwania stosunku pracy w momencie kupowania ubezpieczenia. Najczęściej jest to co najmniej 6 lub 12 miesięcy nieprzerwanego zatrudnienia u jednego pracodawcy. Jeśli pracujesz krócej, nawet jeśli spełnisz pozostałe warunki, możesz spotkać się z odmową wypłaty świadczenia.

4. Skomplikowana procedura zgłoszenia szkody

Bardzo poważnym błędem, popełnianym przez ubezpieczonych, którzy stracili pracę, jest brak formalnego zgłoszenia szkody. Wiele osób uważa, że jeśli powiedzą w banku o swoim zwolnieniu, to ubezpieczenie z automatu pokryje ich raty. Nic bardziej mylnego. Każda umowa bardzo szczegółowo reguluje te kwestie. Musisz dostarczyć plik dokumentów, a następnie co miesiąc przesyłać poświadczenie, że wciąż jesteś bezrobotny. Źle zgłoszona szkoda lub niedopełnienie comiesięcznych obowiązków (nawet jednodniowe spóźnienie) oznacza brak wypłaty.

5. Opóźnienia w wypłatach, które generują twoje koszty

Nawet jeśli spełnisz wszystkie warunki, czeka Cię najgorsza pułapka. Ubezpieczyciele zwlekają z wypłatą odszkodowań, a wszystkie konsekwencje tego spadają na Ciebie. Oto przykład: Jesteś bezrobotny, rata kredytu jest płatna do 12. dnia miesiąca. Aby ubezpieczyciel wysłał ratę za lipiec, musi otrzymać od Ciebie zaświadczenie, że pobrałeś zasiłek za ten miesiąc. Zasiłek za lipiec dostajesz 15 sierpnia, dowód wysyłasz do ubezpieczyciela. Twoja lipcowa rata zostanie zapłacona… we wrześniu. W tym czasie bank naliczy Ci odsetki karne i wyśle płatne monity. Kogo nimi obciąży? Oczywiście Ciebie.

Ukryty koszt: jak opóźnienia ubezpieczyciela niszczą twoją historię w BIK

W czasie, gdy ubezpieczyciel spokojnie proceduje Twoje dokumenty, a bank nalicza opłaty, dzieje się coś jeszcze gorszego. Wszystkie Twoje opóźnienia w spłacie, wynikające nie z Twojej winy, są skrupulatnie odnotowywane w Biurze Informacji Kredytowej (BIK). Każde takie opóźnienie niszczy Twój scoring i wiarygodność kredytową na lata. Bank nie będzie prostował tych wpisów z własnej woli – to Ty będziesz musiał stoczyć długą walkę o ich usunięcie, żyjąc w błogiej nieświadomości, że „przecież jesteś ubezpieczony”.

Jeśli potrzebujesz pomocy w czyszczeniu BIK z tego typu opóźnień (ale również wszystkich innych) koniecznie zapoznaj się z nasza ofertą pomocy w tym zakresie. Przeczytaj o tym, jak usunąć złe wpisy z BIK i zwiększyć swój scoring.

Czy można zrezygnować z ubezpieczenia kredytu? Oczywiście, że tak

Skoro już wiesz, że ta polisa jest bardziej problemem niż rozwiązaniem, czas na najważniejszą informację: masz pełne prawo, aby z niej zrezygnować i odzyskać pieniądze.

Odstąpienie od umowy w ciągu 30 dni (art. 812 k.c.) – okazja na zwrot 100% składki

Prawo stoi po Twojej stronie. Artykuł 812 § 4 Kodeksu cywilnego jasno stanowi, że przy umowach ubezpieczeniowych zawartych na czas dłuższy niż sześć miesięcy (a takim jest ubezpieczenie kredytu), konsument ma 30 dni na odstąpienie od umowy. To stosunkowo długi okres, w którym możesz na spokojnie przeanalizować Ogólne Warunki Ubezpieczenia i podjąć świadomą decyzję. Po złożeniu odstąpienia, ubezpieczyciel zwraca Ci całą wpłaconą składkę.

Wypowiedzenie umowy w dowolnym momencie – jak to działa?

Minęło już 30 dni? Nic straconego. Umowę ubezpieczenia możesz wypowiedzieć w każdym momencie jej trwania. W takim przypadku ubezpieczyciel jest zobowiązany zwrócić Ci składkę za niewykorzystany okres ochrony. Jeśli ubezpieczenie było opłacone z góry za cały okres kredytowania, zwrot może wynieść od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych.

Jak krok po kroku zrezygnować z ubezpieczenia kredytu? [instrukcja]

Krok 1: Sprawdź umowę kredytową pod kątem konsekwencji

Zanim złożysz rezygnację, weź do ręki swoją umowę kredytową i sprawdź, czy rezygnacja z ubezpieczenia nie jest powiązana z pogorszeniem warunków, np. podniesieniem marży. W większości kredytów gotówkowych nie ma takich zapisów, ale w kredytach hipotecznych mogą się zdarzyć. Musisz to wiedzieć, aby podjąć w pełni świadomą decyzję.

Krok 2: Przygotuj wniosek o rezygnację

Wniosek nie musi być skomplikowany. Musi zawierać Twoje dane, numer umowy kredytowej i numer polisy ubezpieczeniowej oraz jasne oświadczenie woli: „Wypowiadam umowę ubezpieczenia nr… do umowy kredytu nr… i wnoszę o zwrot składki za niewykorzystany okres ochrony na rachunek o numerze…”.

Krok 3: Złóż wniosek w swoim banku

Wniosek składasz w oddziale banku, w którym brałeś kredyt, a nie bezpośrednio u ubezpieczyciela. Bank jest pośrednikiem. Najlepiej złożyć pismo w dwóch egzemplarzach i poprosić o potwierdzenie przyjęcia na Twojej kopii. To Twój dowód.

Krok 4: Poczekaj na zwrot składki

Bank ma obowiązek przekazać Twoją rezygnację do ubezpieczyciela, a ten dokonać zwrotu pieniędzy. Zazwyczaj zwrot składki następuje na rachunek kredytu, co powoduje jego nadpłatę i tym samym pozwala na wakacje kredytowe przez kilka miesięcy.

Więcej praktycznych porad

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *