Maile – straszaki od firmy windykacyjnej – czy trzeba brać je na poważnie?

Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, jak nisko upadają niektóre firmy, byle tylko wydusić od Ciebie ostatni grosz. Mimo że żyjemy w XXI wieku, gdzie prawo stoi na straży konsumenta, windykacja terenowa wciąż posługuje się metodami z epoki kamienia łupanego – tanimi straszakami, grą na Twoich nerwach i totalnym brakiem elementarnej przyzwoitości. Zamiast wysłać jasne, konkretne wezwanie do zapłaty i usiąść do stołu z godnością, te małe, zdesperowane firemki wolą uciekać się do cyfrowego terroru.

Dlatego, zanim serce podskoczy Ci do gardła po kolejnym „ostatecznym wezwaniu” z pogróżkami, zrób sobie przysługę: zatrzymaj się, odetchnij i przeczytaj komentarz prawnika. Nauczymy Cię, że windykator w Polsce nie jest żadnym Rambo, a jego jedyną bronią jest kartka papieru i Twój strach.

[UWAGA EKSPERTA]: Choć cytowane w tekście oryginalne maile – straszaki mogą przyprawiać o ciarki, są już tylko pamiątką po dawnych, dzikich czasach windykacji. Firma, która je „serwowała” dłużnikom firm pożyczkowych (EXTRAPORTFEL) dziś już snuje się po odmętach internetu i raczej nie spotkasz jej na swej drodze. Wszystko dzięki UOKiK – wystarczyła jedna sprawa i dosłownie symboliczna kara finansowa, aby kreujący się na „króla windykatorów” Markus Marcinkiewicz (pomysłodawca tej formy windykacji) ze szczekającego rottweilera stał się Shih tzu. Który po kontroli UOKiK poznał swoje miejsce w szeregu. Szczegóły (wraz z oryginałami „twórczości” i skarg od zaszczutych dłużników) w obszernym materiale UOKiK.

Psychologia strachu, analiza maili i cel działań windykacyjnych

W artykule tym pokażemy Państwu oryginalne (zachowując pisownię oryginalną również) maile wysyłane do jednego dłużników. Zobaczą Państwo butę, bezczelność i kpinę z obowiązującego prawa. Nie zobaczą Państwo tylko nazwy firmy windykacyjnej, którą litościwie ukryliśmy. Zapewniam jednak, że nie ma ona znaczenia – jest to schemat działań mailowych obliczonych na przejęcie kontroli nad dłużnikiem stosowany przez wiele firm windykacyjnych. I w miejsce nazwy można wstawić obojętnie jaką.

Gra na emocjach dłużnika i próba postawienia go przed faktem dokonanym – obowiązkową dla niego wizytą windykatorów – jest sztuczką socjotechniczną, która działa na wielu dłużników. Którzy zamiast zastanowić się nad bezsensem takiego straszaka od strony prawnej, zastanawiają się, jak uniknąć kłopotliwej wizyty panów windykatorów porą mocno wieczorową. I przyjmując taki tok rozumowania, jak chce firma windykacyjna, nieświadomie zaczynają dawać sobą sterować.

Co zatem zrobić, gdy w swoje skrzynce mailowej znajdziesz windykacyjny straszak z informacją, że czeka Cię nieunikniona wizyta windykatorów o 2.15?

Zanim popełnisz błąd, przeczytaj koniecznie komentarz prawnika. Pozwoli Ci on zrozumieć, że żadna firma windykacyjna w Polsce nie może Cie zastraszać. I przede wszystkim pokaże Ci, co powinieneś zrobić, gdy czujesz się zagrożony i zastraszony.

Oszukańcza wizyta windykatora o 20:00? Analiza pierwszego „straszaka”

Witam,

Otrzymaliśmy zlecenie wizyty na adresie zameldowania w celu wyjaśnienia powodów zaniechania spłaty pożyczki z firmy EXTRAPORTFEL.

Wizyta będzie się mogła odbyć między poniedziałkiem, a sobotą – w godzinach 20:00 do 21:45.

Jeżeli w tych godzinach wizyta nie będzie satysfakcjonująca to proszę o kontakt z biurem pod numerem: 71xxxxxx w godzinach 9:00-21:00 w celu umówienia takiego dnia oraz godziny, która będzie odpowiadać.

Oczywiście jest możliwość, abyśmy w ogóle nie przyjeżdżali do tego domu- wystarczy się dogadać z negocjatorami z biura pod numerem 71xxxxxxxx.

Można też po prostu oddać dług w całości lub części i wysłać dowód wpłaty, a następnie zadzwonić i to potwierdzić.

Dług należy wpłacić bezpośrednio na konto wierzyciela

Proszę więc o kontakt z biurem pod powyższym numerem, albo oczekiwać na wizytę.

Komentarz prawnika (I): cesja wierzytelności a obowiązek informacyjny dłużnika

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (Dz.U.1964 nr 16 poz.93 z późn.zm.) [Kc] dopuszcza możliwość obrotu wierzytelnościami (długami). Do przeniesienia długu wierzyciel zawiera z podmiotem trzecim umowę cesji wierzytelności – na podstawie art. 509 Kc. W cytowanym przepisie ustawodawca nie przewiduje konieczności uzyskania zgody dłużnika na zmianę wierzyciela.

Co więcej, aktualne przepisy nie przewidują nadto konieczności informowania dłużnika o zawarciu ww. umowy oraz o zmianie wierzyciela. Natomiast w interesie nowego wierzyciela jest poinformowanie dłużnika o zmianie, aby nieświadomy dłużnik nie spełnił świadczenia (oddał długu) do rąk poprzedniego wierzyciela – co jest dopuszczalne na gruncie art. 512 Kc.

Należy pamiętać, iż w przypadku przelewu wierzytelności, dłużnikowi na podstawie art. 512 Kc, przysługują przeciwko nabywcy wierzytelności wszelkie zarzuty, które miał przeciwko zbywcy w chwili powzięcia wiadomości o przelewie – zatem wobec nowego wierzyciela dłużnik może podnosić wszelkie dotychczasowe zarzuty (wątpliwości) odnośnie np. istnienia długu, wysokości długu, spłaty długu, przedawnienia długu, potrącenia z długiem.

Wskazana sytuacja powoduje, że dłużnik musi liczyć się ze zmianą po stronie wierzyciela i wejściem innego podmiotu w prawa poprzedniego wierzyciela. Zwracam uwagę na stanowisko SN wyrażone w orzeczeniu z 10.10.2002 r., V CKN 1796/00, PB 2003, Nr 2, s. 26; MoP 2003, Nr 13, s. 609, zgodnie z którym ciężar udowodnienia przewidzianego w art. 512 Kc zawiadomienia dłużnika przez zbywcę o przelewie spoczywa na nabywcy wierzytelności; przedłożenie potwierdzenia nadania przesyłki poleconej nie zawsze wystarcza do udowodnienia doręczenia tej przesyłki adresatowi. W świetle treści art. 509 Kc wierzyciel może przenieść wierzytelność bez zgody dłużnika, jeżeli nie sprzeciwia się to zastrzeżeniu zawartemu w umowie pierwotnej.

Aby wierzytelność mogła stać się przedmiotem rozporządzenia, musi być w dostateczny sposób oznaczona, zindywidualizowana. Przede wszystkim powinien być wyraźnie określony stosunek zobowiązaniowy, którego elementem jest zbywana wierzytelność (orzeczenie SN z 11.5.1999 r., III CKN 423/99, BSN 2000, Nr 1, poz. 1).

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (Dz.U.1964 nr 16 poz.93 z późn.zm.) dopuszcza nadto na podstawie art. 95 Kc działanie nieosobiste wierzyciela, ale przez przedstawiciela (pełnomocnika – jeżeli jest on ustanowiony poprzez oświadczenie wierzyciela). Zgodnie z treścią art. 99 § 2 Kc wyłącznie pełnomocnictwo ogólne (czyli uprawniające do czynności różnorodnych i różnego rodzaju – krótko pisząc „zarządu” sprawami np. wierzyciela) wymaga formy pisemnej.

Jeżeli zatem wierzyciel umocuje werbalnie (nie w formie pisemnej) np. firmę windykacyjną pełnomocnictwem szczególnym – do jednej czynności lub nawet jednej sprawy – jest to dopuszczalne. Czyli ostatecznie firma windykacyjna może być przez wierzyciela umocowana do działania wobec dłużnika – w imieniu wierzyciela – ale nie przedstawić dokumentu pełnomocnictwa – jedynie oświadczyć, że działa w imieniu wierzyciela – choć zawsze w granicach obowiązującego prawa.

[UWAGA EKSPERTA]: Oryginalna analiza prawnika jest poprawna co do samych przepisów Kodeksu Cywilnego (Art. 509 i 512 KC). Należy jednak podkreślić, że dla bezpieczeństwa dłużnika i z punktu widzenia etyki windykacyjnej, nabywca wierzytelności (np. firma windykacyjna) ma obowiązek przedstawić dowód cesji (np. wyciąg z ksiąg rachunkowych funduszu sekurytyzacyjnego wraz z pełnomocnictwem) w sądzie. W praktyce pozaegzekucyjnej, choć przepisy KC tego nie wymuszają, brak jasnej informacji o zmianie wierzyciela i brak możliwości zweryfikowania wysokości długu i jego podstawy, jest działaniem mającym na celu zastraszenie. Dłużnik ma prawo odmówić negocjacji, dopóki nie otrzyma w formie pisemnej dokumentów potwierdzających cesję wierzytelności oraz aktualnego salda zadłużenia. To prawo dłużnika jest obecnie silnie wspierane przez orzecznictwo sądowe, które kładzie nacisk na zasadę kontradyktoryjności i konieczność udowodnienia istnienia długu przez wierzyciela pierwotnego, a następnie przez nabywcę.

Windykator terenowy wypytuje sąsiadów: nękanie a naruszenie dóbr osobistych

Proszę w ciągu 24 godzin od daty otrzymania tego emaila dodzwonić się do nas na 71xxxxxxxx i z nami o tym porozmawiać. Uprzedzamy, że dużo osób do nas dzwoni i jeśli nie uda się w ciągu 3/4 minut połączyć, prosimy przerwać połączenie i spróbować za godzinę lub półtorę i tak do skutku.

Jednocześnie informujemy, że w ciągu 48 godzin od otrzymania potwierdzenia przeczytania tego emaila na adres podany na umowie zostanie wysłanych naszych 2 windykatorów terenowych w celu osobistego odbioru dowodu wpłaty. Jeśli dowód wpłaty zostanie do nas wysłany na emailw ciągu 24 godzin od daty przeczytania tego emaila to wizyty nie będzie. W razie braku – powtarzamy – windtykatorzy przyjadą odebrać dowód wpłaty osobiście na podany adres.

Jeśli się tam nie przebywa to proszę uprzedzić ludzi mieszkających na podanym adresie, że będą tam szukać dłużnika windykatorzy. Planowana wizyta 20:45 – 21:20 i potrwa maksymalnie 15minut. Tylko wpłata zatrzyma wizytę.

Jeśli całość zadłużenia przerasta możliwości wpłaty w tak krótkim czasie, radzimy oddać połowę na konto wierzyciela, a następnie wysłać do nas dowód wpłaty, a następnie zadzwonić na 71xxxxxxx i potwierdzić wpłatę, a wizyta zostanie odwołana. TYLKO na podstawie dowodu wpłaty POŁOWY DŁUGU możemy rozpatrzyć prośbę o spłatę reszty w kilku ratach. Bez wpłaty kwoty uwierzytelniającej nie możemy uwierzyć, że akurat tym razem dłużnik mówi prawdę i tym razem dotrzyma złożonej obietnicy.

Jeśli aktualna kwota zadłużenia nie jest znana to prosimy sprawdzić skrzynkę na listy na adresie podanym przy zawieraniu umowy gdyż listem ekonomicznym wysyłaliśmy wezwanie do zapłaty z aktualnym na dzień wydruku pisma saldem zadłużenia. Jeśli nie jest możliwe dotarcie do tego pisma to pozostaje jedynie konieczność dodzwonienia się na numer 71xxxxxxxx i ustalenia aktualnej kwoty telefonicznie. Niedodzwonienie się nie zatrzymuje terminu wizyty. Dowód wpłaty można odesłać w odpowiedzi na ten email. W razie braku otrzymania dowodu wpłaty – do zobaczenia na adresie. Jeśli nikogo windykatorzy tam nie zastaną to poproszą napotkanych sąsiadów o przekazanie prośby o kontakt na podany przez nas numer telefonu.

Czekamy do jutra na dowód wpłaty.

Komentarz prawnika (II): granice działań windykatora (nękanie, mir domowy, groźby)

1. Windykator jest osobą prywatną, jest pełnomocnikiem wierzyciela lub działa w imieniu wierzyciela i tak powinien być traktowany. Po stronie windykatora, czy to terenowego, czy stacjonarnego, oznacza to bezwzględny obowiązek przestrzegania praw dłużnika lub praw do jego własności.

Windykator może umawiać się z dłużnikiem na spotkanie, także w miejscu zamieszkania dłużnika. Może negocjować, nie stosując oczywiście gróźb lub gróźb bezprawnych, których używanie jest przestępstwem z art. 190 Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553 z późn. zm.).

Wg Kodeksu karnego „groźbą bezprawną” jest zarówno:

  • groźba, czyli zagrożenie popełnieniem przestępstwa na szkodę osoby lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, jak i
  • groźba spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej, a nie stanowi groźby zapowiedź spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona jedynie na celu ochronę prawa naruszonego przestępstwem.

2. Nie ma znanego mi przepisu prawa określającego ile razy windykator może kontaktować się z dłużnikiem np. telefonicznie lub pocztą elektroniczną, ale jeżeli nadużywa narzędzi komunikacji poprzez np. telefony kilka/kilkanaście razy dziennie przez kilka dni, to naraża się na zarzut możliwości popełnienia przestępstwa „nękania” z art. 190a Kodeksu karnego.

Zachowania, które kwalifikują się jako nękanie mogą być różne, np. dokuczanie, nachodzenie, czy dzwonienie w godzinach wieczornych.

Zgodnie z pierwotnym znaczeniem językowym „nękać” znaczy tyle, co „ustawicznie dręczyć, trapić, niepokoić kogo; dokuczać komu, nie dawać spokoju.” Jest to zatem podejmowanie w sposób powtarzalny zachowań, które odbijają się na psychice adresata w negatywny sposób. „Nękaniem” jest więc zbiór zachowań, który obiektywnie będzie nosił cechy postępowania, które prowadzi do udręczenia, trapienia, zastraszenia, zdominowania, oddziaływania na wolę, upokorzenia lub wywołania innych skutków czy też doznań negatywnych.

Przedmiotem czynności wykonawczej może tu być każdy człowiek, przepis art. 190a Kodeksu karnego przewiduje, iż w tej roli może występować „inna osoba”, wobec której wymierzonej jest nękanie lub „osoba jej najbliższa” (małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo itd.). W przypadku nękania sprawca nie musi działać osobiście, lecz może posłużyć się osobą trzecią, poprzez pracowników lub współpracowników.

Cechą podmiotową znęcania się jest umyślność, która w zasadzie występuje w postaci zamiaru bezpośredniego, wyrażającego się w chęci wyrządzenia krzywdy fizycznej lub moralnej, dokuczenia, poniżenia itp. – obojętnie, z jakich pobudek. Uporczywość charakteryzuje postępowanie sprawcy od strony podmiotowej, a polega na szczególnym nastawieniu psychicznym wyrażającym się w nieustępliwości, chęci postawienia na swoim (obojętne z jakich pobudek), podtrzymywaniu własnego stanowiska na przekór ewentualnym próbom jego zmiany [SN 9 czerwca 1976r. VI KZP 13/75, OSNKW 1976, nr 7, poz. 86).

Oczywiście świadomy dłużnik będzie miał spory ubaw czytając tego typu wypociny, których stylistyka i interpunkcja świadczą o „profesjonalizmie” autora, a tym samym jakości prawnej. Nieświadomy jednak zacznie się bać, że wieść o jego długach rozniesie się po całej ulicy. Dodatkowo, „wyznaczenie” godzin wizyty windykatorów terenowych samoistnie wzbudzi w nim poczucie niepewności i każe nerwowo nasłuchiwać kroków. A wyobraźnia wykreuje obraz dwóch „karków” o bandyckich spojrzeniach, którzy na wizytę się zjawią. Ponieważ jednak dłużników świadomych, czyli tych widzących nieudolną próbę zastraszenia jest więcej, firma windykacyjna przygotowała dla nich kolejny scenariusz.

[UWAGA EKSPERTA]: Choć oryginalny tekst słusznie wskazuje na zagrożenie nękaniem (Art. 190a KK) i złośliwym niepokojeniem (Art. 107 KW), należy podkreślić, że ujawnianie informacji o długu sąsiadom jest bezwzględnym i surowo karanym naruszeniem przepisów RODO (Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych). Dług jest informacją wrażliwą (dane osobowe), a próba „szukania dłużnika” poprzez informowanie osób postronnych może skutkować skargą do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO), co może prowadzić do nałożenia na firmę windykacyjną gigantycznych kar finansowych, sięgających setek tysięcy złotych. Dłużnik ma prawo do prywatności, a windykator ma obowiązek jej przestrzegać.

Groźba nagrywania dłużnika i wizyta w pracy – co na to prawo?

Dowiesz się o tym z trzeciego maila. Oto jego treść:

W dniu 31 sierpnia nasi 2 windykatorzy terenowi nikogo nie zastali na adresie podanym przy zawieraniu umowy z Extraportfel.

Oczekiwali 10 minut, po czym musieli jechać do następnego dłużnika.

Na szczęście spotkali sąsiada, który powiedział, że raczej dziś nikogo tam nie zastaniemy i aby spróbować w weekend.

Przekazaliśmy numer telefonu do nas i poprosiliśmy o przekazanie przy najbliższej możliwej okazji.

Proszę zatem o kontakt telefoniczny na numer 71xxxxxxx. Następna wizyta ustalona na 3 września o godzinie 19:50. Potrwa około 20 minut i dla celów bezpieczeństwa naszych pracowników będzie rejestrowana na kamerze (aby można było nagrania udostępnić np. Policji w razie gdyby niezbędne było ich wezwanie)

Jeżeli zdaniem dłużnika wizyta nie jest konieczna to prosimy o telefon do biura w celu dogadania się na raty. Niezbędne będzie wpłacenie połowy zadłużenia w dowolnym oddziale Santander Bank Polska oraz przesłanie dowodu wpłaty do 09-02. Na tej podstawie drugą połowę będzie można rozbić na raty, które zostaną ustalone po wpłacie kwoty uwierzytelniającej. W razie braku wpłaty wizyta będzie konieczna.

Przypominamy, że jeśli po kilku próbach zastania na adresie nie uda się nam porozmawiać z dłużnikiem to zgodnie z obowiązującymi regulacjami mamy prawo szukać dłużnika pod adresem jego zatrudnienia. Oczywiście nikomu w pracy nie przedstawimy celu naszej wizyty, aby nie stwarzać dłużnikowi problemów w miejscu zatrudnienia. Proszę dokonać wpłaty do dnia 2 września w dowolnym oddziale Santander Bank Polska i przysłać dowód wpłaty.

I dalej w tym samym tonie:

Dzień Dobry, prosimy o wpłatę kolejnej ustalonej z biurem V.., płatności transzy dot. spłaty długu wobec EXTRAPORTFEL Jak dotąd mimo wielu próśb, pisemnych oraz emailowych, jak również telefonicznych, czy SMS, o kontakt telefoniczny z biurem były one ignorowane i kontakt nie nastąpił. Jest to dla nas sygnał, że dłużnik woli, aby się z nim spotkać na adresie podanym przy zawieraniu umowy. Dalszy brak kontaktu spowoduje, że kolejny raz nasi windykatorzy będą zmuszeni przez dłużnika, by odwiedzić go na adresie podanym przy zawieraniu umowy. Jeżeli tym razem nikogo nie zastaną poproszą napotkanego sąsiada o przekazanie prośby o kontakt pod numerem 71-xxxxxxxxx Przypominamy, że cały czas istnieje możliwość dogadania się z biurem na spłaty w ratach. Wystarczy wpłacić kwotę uwierzytelniającą, która na dziś wynosi POŁOWĘ AKTUALNEGO SALDA ZADŁUŻENIA i wówczas możemy rozmawiać o spłacie pozostałej kwoty w ratach. Aby nie zmarnować szansy na spłatę w ratach proszę we wskazanym powyżej terminie i przysłać dowód wpłaty w odpowiedzi na ten email. Następnie należy zadzwonić na numer 71xxxxxxxxxxxxx i się dogadać. W razie braku wpłaty do dnia powyżej wskazanego informujemy, że już 17 września o godzinie 21:20 na adresie wskazanym przez Państwa przy zawieraniu umowy EXTRAPRTFEL, zjawi się naszych dwóch windykatorów terenowych. Wizyta w celu zapewnienia zarówno dłużnikowi, jak i naszym windykatorom terenowym, bezpieczeństwa będzie rejestrowana na kamerze video marki GoPRO. Nagranie ma służyć jako dowód grzecznego i zgodnej z procedurami wizyty i rozmowy windykatorów terenowych z dłużnikiem. Ów dowód będzie okazany np. Policji, prokuraturze, lub regulatorom, którzy prowadzić mogą postępowania wyjaśniające lub wyjaśnić oskarżenia osób zadłużonych o czyny karalne, których rzekomo mieliby się dopuścić nasi pracownicy. Nagranie jednoznaczne wykaże co faktycznie zaszło na takiej wizycie. Po przyjeździe windykatorów terenowych poproszą oni o podpisanie zgody lub braku zgody na nagranie wizyty. Mają Państwo pełne prawo odmówić nagrania rozmowy. Szczegóły ustalać będzie dłużnik z windykatorami terenowymi, którzy przyjadą na adres podany przy zawieraniu umowy, zameldowania lub ustalony w toku czynności operacyjnych. Informujemy, że jeśli windykatorzy kolejny raz nie zastaną dłużnika na adresie to mają prawo poszukiwać go w miejscu zatrudnienia podanym przy zawieraniu umowy pożyczki. Wizyty w zakładach pracy nigdy nie są przez naszych pracowników nagrywane. Nasi pracownicy nie ujawniają też w jakim celu chcą się spotkać z danym pracownikiem.

Komentarz prawnika (III): wizerunek, tajemnica długu i mir domowy

Windykator podczas pracy powinien zachować w tajemnicy szczegóły sytuacji finansowej dłużnika, nie jest dopuszczalne informowanie pracodawcy lub sąsiadów dłużnika o jego zadłużeniu, werbalnie albo pisemnie. W przypadku ujawnienia szczegółów sprawy windykator naraża się na powództwo cywilne za naruszenie dóbr osobistych dłużnika.

Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności (czyli nie jest to katalog zamknięty ustawowo):

  • zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, prestiż

– pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w prawie cywilnym może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych Kodeksu cywilnego, czyli poprzez pozew cywilny złożony przez poszkodowanego dłużnika.

Przypominam, iż niektóre podmioty z branży windykacyjnej zobowiązały się także do przestrzegania dobrowolnego zbioru „Zasady Dobrych Praktyk Windykacyjnych”. W przypadku podejrzenia naruszenia obowiązujących norm z zakresu prawa karnego, dłużnik ma prawo do złożenia na Policji lub w Prokuraturze zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

W przypadku naruszenia wspomnianego zbioru „Zasady Dobrych Praktyk Windykacyjnych” skargę należy kierować do Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce – Związek Pracodawców.

Jeżeli windykator znajdzie się na terenie nieruchomości dłużnika, bez jego zgody, należy werbalnie zapytać o imię i nazwisko, nakazać mu niezwłoczne jej opuszczenie, jeżeli windykator się nie zastosuje – telefonicznie zawiadomić Policję o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 193 Kodeksu karnego (tj. naruszenie miru domowego).

Z uwagi na charakter dobra chronionego przepisem art. 193 KK, którym jest wolność od bezprawnych ingerencji zakłócających spokój zamieszkiwania, obejmuje on wszelkie formy przedostania się (wejścia) do cudzego zamkniętego mieszkania, czy innego pomieszczenia chronionego „mirem domowym”, wbrew wyraźnej woli jego dysponenta.” (wyrok SA w Katowicach, sygn. II AKa 57/07).

Potwierdzam, że kwestia wykorzystania wizerunku uregulowana jest w art. 81 Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z późn.zm.). Wg przywołanego przepisu „Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.” oraz w cytowanym powyżej przepisie Kodeksu cywilnego odnośnie dóbr osobistych.

Jak w przypadku każdego dobra osobiste – jego np. utrwalanie wymaga jawnej zgody właściciela praw do wizerunku (z reguły jest to dana osoba). Zgodę można odwołać w dowolnym momencie, ale nie jest wymagana forma pisemna – zgoda może być werbalna. Jak już wspominałem osoba, której dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w prawie cywilnym może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych Kodeksu cywilnego, czyli poprzez pozew cywilny złożony przez poszkodowanego dłużnika.

Zobacz różnicę: windykator terenowy to nie komornik!

Wielką siłą firm windykacyjnych, które stosują działania oparte na strachu, jest celowe zacieranie granicy między windykacją polubowną a egzekucją komorniczą. Dłużnik, który jest nękany i zastraszany, ma wrażenie, że windykator ma te same uprawnienia co komornik. To jest fundamentalne kłamstwo, które powinno być powszechnie demaskowane.

Kluczowe uprawnienia, czyli co windykator może, a czego nie

Najważniejsza zasada, o której musisz pamiętać: windykator jest osobą prywatną. Jest on co najwyżej pełnomocnikiem wierzyciela (lub nabywcą długu), ale nie jest funkcjonariuszem publicznym. Z kolei komornik sądowy działa na podstawie ustawy i jest organem władzy publicznej. To czyni różnicę, która jest dla dłużnika kluczowa.

Czego windykator NIE MOŻE:

  • Zająć twojego majątku. Windykator nie ma prawa zająć wynagrodzenia, konta bankowego, nieruchomości, czy ruchomości. Prawo do zajęcia majątku ma wyłącznie komornik i tylko na podstawie tytułu wykonawczego (wyrok lub nakaz zapłaty zaopatrzony w klauzulę wykonalności).
  • Wejść do twojego domu bez zgody. Jak potwierdzono w sekcjach prawnych, wtargnięcie to naruszenie miru domowego (Art. 193 KK). Windykator może jedynie negocjować na prośbę lub za twoją wyraźną zgodą.
  • Dodawać kar i opłat. Windykator nie może w sposób dowolny doliczać sobie kosztów do zadłużenia poza tymi, które wynikają z umowy i przepisów prawa.
  • Ujawniać twojego długu. Jest to złamanie przepisów RODO, skutkujące możliwością nałożenia potężnych kar finansowych na firmę.

Co windykator MOŻE:

  • Wysyłać wezwania do zapłaty (korespondencja listowna lub mailowa).
  • Proponować ugodę i negocjować warunki spłaty.
  • Odwiedzić cię w miejscu zamieszkania, ale wyłącznie w celu negocjacji.

Czy musisz wpłacać „kwotę uwierzytelniającą”?

Żądanie wpłaty „kwoty uwierzytelniającej” (najczęściej połowy długu) jako warunku podjęcia negocjacji i rozłożenia reszty na raty to klasyczna socjotechnika obliczona na wymuszenie jakiejkolwiek płatności. Wpłacając, niczego nie „uwierzytelniasz”. Prawnie sam sobie kopiesz grób.

Prawne fakty:

  • Brak podstawy prawnej. W polskim prawie nie istnieje pojęcie „wpłaty uwierzytelniającej” w kontekście negocjacji windykacyjnych. Żądanie takie nie ma umocowania w Kodeksie cywilnym ani żadnej innej ustawie.
  • Cel: Przerwanie biegu przedawnienia. Głównym, ukrytym celem takiego żądania jest skłonienie dłużnika do dokonania jakiejkolwiek wpłaty. Wpłata ta, nawet najmniejsza, jest uznawana w prawie za uznanie długu i automatycznie przerywa bieg przedawnienia (Art. 123 § 1 pkt 2 KC). Oznacza to, że czas na dochodzenie roszczenia przez wierzyciela zaczyna biec od nowa.
  • Negocjacje są dobrowolne. Windykator nie może postawić warunku rozpoczęcia negocjacji. Możesz, i powinieneś, podjąć rozmowę o restrukturyzacji zadłużenia bez konieczności dokonywania wstępnych, wymuszonych płatności.

Jak skutecznie reagować na nękanie i groźby windykatora (krok po kroku)

Jeżeli firma windykacyjna stosuje opisane wcześniej metody, to znaczy, że jej jedyną strategią jest próba zniszczenia Twojego spokoju psychicznego. Czas na kontratak. Pamiętaj: nie negocjujesz z równym sobie partnerem biznesowym, negocjujesz z kimś, kto właśnie próbował Cię zastraszyć, naruszając przy okazji połowę przepisów RODO i Kodeksu karnego. Nie puszczaj im tego płazem. Stawka to Twoja godność i Twoje dobra osobiste.

Gdzie zgłosić nadużycia? Aktualne organy nadzoru

Nie marnuj czasu na pisanie e-maili do działu reklamacji firmy, która traktuje Cię jak worek treningowy. Wyceluj wyżej. Użyj instytucji, które naprawdę mogą im zepsuć weekend (i bilans finansowy):

  1. Policja/Prokuratura (Gdy jest naprawdę gorąco): Jeżeli groźby są realne (Art. 190 KK), jeśli Cię nachodzą pod domem (Art. 193 KK – naruszenie miru domowego) lub dzwonią 20 razy dziennie, zamieniając Twoje życie w koszmar (Art. 190a KK – nękanie). Nie proś, nie błagaj. Składaj zawiadomienie o przestępstwie.
  2. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO – Czyli tam, gdzie boli najbardziej): Jeśli windykator rozmawiał z Twoim sąsiadem, wysłał list do pracodawcy albo ujawnił Twój dług na klatce schodowej, naruszył RODO. Wiedz, że kary za to idą w miliony złotych. Pamiętaj: Twój dług to Twoja sprawa, a ujawnienie go to naruszenie prywatności i podstawa do złożenia skargi.
  3. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK): To organ od pilnowania dobrych manier na rynku. Stosowanie nieuczciwych, zbiorowych praktyk? Wprowadzanie w błąd, udawanie komornika? To wchodzi w ich kompetencje. UOKiK może nakładać surowe kary administracyjne, a to działa jak kubeł zimnej wody.
  4. Rzecznik Finansowy (RF): Pomaga w sporach z podmiotami rynku finansowego, w tym firmami windykacyjnymi. Udziela porad prawnych i może przeprowadzić postępowanie polubowne, jeżeli wyczerpałeś drogę reklamacyjną w samej firmie windykacyjnej.

Podstawowe zasady: nie wpuszczaj, nagrywaj (legalnie), nie rozmawiaj

Twoje prawa to Twój solidny bunkier. Zabezpiecz się:

  • Nie wpuszczaj: Windykator nie jest funkcjonariuszem, nie ma nakazu. Twój dom to nie jest otwarty bufet. Jeśli próbuje wejść, to jest to naruszenie miru domowego. Zadzwoń na 112. Koniec dyskusji.
  • Nagrywaj (siebie, Bracie, nagrywaj!): Choć windykator potrzebuje Twojej zgody na nagrywanie, Ty masz pełne prawo nagrywać go (głosowo lub wideo), gdy czujesz, że grozi Ci przestępstwo lub wykroczenie. To nagranie jest dowodem w sądzie i Twoim kołem ratunkowym.
  • Wysyłaj pisemny sprzeciw: Jeżeli windykator cię nęka, wyślij do firmy listem poleconym lub mailem z potwierdzeniem odbioru, żądanie zaprzestania nękania. To formalny dokument, który stanowi dowód „uporczywości” działań w kontekście Art. 190a KK, jeśli będą kontynuowane.

Więcej praktycznych porad

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *