Oszustwa kredytowe kiedyś i dziś – co czyha na zdesperowanego poszukiwacza prywatnych pożyczek
Oszustwo na „opłatę wstępną” jest niemal tak stare, jak rynek pożyczek pozabankowych w Polsce. Obietnica dużych pieniędzy, dostępnych od ręki dla każdego, kto jest w finansowej desperacji, działa na wyobraźnię od dekad. Zmieniają się tylko narzędzia i kanały komunikacji – mechanizm pozostaje ten sam.
W tym unikalnym artykule pokażemy ewolucję tego zagrożenia. Zaczniemy od historycznej analizy, która pozwoli zrozumieć fundamenty tego oszustwa, a następnie przejdziemy do jego współczesnej, internetowej wersji, która poluje na ofiary w mediach społecznościowych. Zrozumienie przeszłości jest kluczem do obrony przed teraźniejszością.
Korzenie oszustwa: jak działały „pożyczki argentyńskie” w czasach PKF Skarbiec
Nota historyczna: Poniższy tekst to wierne odtworzenie naszej analizy z okolic 2018 roku. Język i przykłady odzwierciedlają tamte realia. Pozwala to zrozumieć fundamentalny, ponadczasowy mechanizm oszustwa, który jest stosowany przez przestępców do dziś.
Pojawiły się w Polsce na początku lat dziewięćdziesiątych – firmy pożyczające pieniądze poza systemem bankowym, ale za to znane jako pożyczki w systemie argentyńskim. Od samego początku celowały w jeden typ klienta: łasego lub zdeterminowanego na pożyczkę poza obiegiem bankowym.
Dlatego też pożyczki w systemie argentyńskim zawsze reklamowane były jako pożyczki bez zaświadczeń, pożyczki na spłatę innych zobowiązań czy wreszcie pożyczki bez BIK i BIG. Jednym słowem tylko brać i cieszyć się pieniędzmi. W dodatku oprocentowanymi tak, jakby Święty Mikołaj maczał w tym swoje palce – 1.99% w skali roku. Liderem i niekwestionowanym rekordzistą kraju stał się PKF Skarbiec, znany jako Pomocna Pożyczka.
Chcesz pożyczkę – zapłać
No właśnie – zapłacić. Bo za pożyczkę w systemie argentyńskim zawsze pobierana jest opłata wstępna. Tak zwana opłata przygotowawcza. Mamy co prawda kolejny absurd – chcesz pożyczyć pieniądze, to najpierw zapłać za to. Opłata przygotowawcza pożyczki w systemie argentyńskim to 5-7% wnioskowanej kwoty. Nie za dużo, aby zdesperowany poszukiwacz pożyczek dla zadłużonych miał szansę zdobyć taką kwotę. I jednocześnie nie za mało, czyli aby pomysłodawca systemu mógł zarobić.
Podpisanie umowy pożyczki w systemie argentyńskim
Po wpłacie środków następuje podpisanie umowy pożyczki. Wszystko pod presją czasu. Oczywiście umowy nie można w żadnym wypadku otrzymać „na wynos”. Wyszkoleni pracownicy działają psychologicznie wywierając presję czasu na kliencie. Podpisują zatem kilkudziesięciostronicową umowę bez przeczytania jej. A wielka szkoda. Na stronie 28 umowy pożyczki przeczytaliby na przykład taki ciekawy punkt:
§ 125
Pożyczkobiorca ma obowiązek w terminie 3 dni od daty podpisania niniejszej umowy dostarczyć do siedziby Pożyczkodawcy:
- zaświadczenia o zarobkach 5 poręczycieli, (…) [z] zarobkami w wysokości nie niższej niż 7500 zł brutto
- wyciągu z ksiąg wieczystych 2 nieruchomości (…). Wartość każdej z nieruchomości nie może być niższa niż 175% wnioskowanej kwoty pożyczki.
Niespełnienie wymienionych w punkcie a i b warunków łącznie skutkować będzie rozwiązaniem umowy pożyczki w trybie natychmiastowym z winy Pożyczkobiorcy.
Czy trzeba coś więcej, aby w białych rękawiczkach zarobić kilka tysięcy na zdesperowanym kliencie, który dał sobie wmówić, że ktoś udzieli mu pożyczki bez zabezpieczenia i patrzenia na jego długi? Nie, wystarczy jeden, średnio rozbudowany, punkt umowy.
Ewolucja oszustwa: te same metody, nowe narzędzia. Jak to wygląda obecnie?
Mechanizm opisany powyżej – czyli pobranie opłaty za pożyczkę, która nigdy nie zostanie wypłacona z powodu niemożliwych do spełnienia warunków – wciąż jest aktywny. Zmieniły się jednak narzędzia. Oszuści porzucili biura i papierowe umowy na rzecz anonimowości, jaką dają media społecznościowe i komunikatory.
Nowe pole polowania: grupy na Facebooku, WhatsApp i fałszywe strony
W 2025 roku największym siedliskiem tego typu oszustw są grupy na Facebooku o tematyce „pożyczki dla zadłużonych” czy „szybka gotówka bez BIK”. Oszuści, często posługujący się fałszywymi profilami, zamieszczają tam ogłoszenia o „prywatnych pożyczkach” lub sami odzywają się do osób publikujących prośby o pomoc finansową. Cały kontakt przenoszony jest następnie na komunikator typu WhatsApp lub Messenger.
Hasła reklamowe, które muszą zapalić ci lampkę ostrzegawczą (przykłady)
- „Gwarantowana pożyczka dla każdego, bez BIK, z komornikiem”: Legalnie działające instytucje finansowe zawsze oceniają ryzyko. Obietnica pożyczki bez żadnej weryfikacji to niemal pewne oszustwo.
- Konieczność wpłaty „opłaty weryfikacyjnej”, „ubezpieczenia” lub „podatku” PRZED otrzymaniem pożyczki: To jest rdzeń tego oszustwa. Najczęściej oszuści proszą o przelanie pieniędzy kodem BLIK, co uniemożliwia cofnięcie transakcji. Pamiętaj: w legalnym procesie ewentualne koszty są potrącane z kwoty wypłacanej pożyczki, a nie wpłacane z góry.
- Kontakt wyłącznie przez komunikator (WhatsApp, Messenger): Brak adresu biura, strony internetowej czy numeru stacjonarnego to niezwykle poważny sygnał ostrzegawczy. Oszuści celowo używają anonimowych kanałów.
- Błędy językowe, ponaglanie, presja psychologiczna: Wiadomości od oszustów często zawierają błędy gramatyczne. Stosują oni również presję czasu („oferta ważna tylko godzinę”, „mamy innych chętnych”) by uśpić Twoją czujność.
Dałeś się nabrać i wpłaciłeś pieniądze? Działaj natychmiast – instrukcja krok po kroku
Jeśli zorientowałeś się, że padłeś ofiarą oszustwa, czas jest kluczowy. Choć szanse na odzyskanie pieniędzy są niewielkie, Twoje szybkie działanie może pomóc w ujęciu sprawcy i ochronie innych.
- Zabezpiecz dowody: Nie kasuj rozmów z oszustem! Zrób zrzuty ekranu całej konwersacji na komunikatorze. Zapisz numer telefonu sprawcy, jego dane profilowe. Zabezpiecz potwierdzenie przelewu lub przekazania kodu BLIK.
- Zgłoś sprawę na Policję: Udaj się do najbliższej jednostki Policji i złóż zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa (art. 286 Kodeksu karnego). Przedstaw wszystkie zebrane dowody.
- Poinformuj swój bank i zespół CERT Polska: Skontaktuj się ze swoim bankiem – być może istnieją procedury, które mogą pomóc. Dodatkowo, każde oszustwo w internecie warto zgłosić do państwowego zespołu reagowania na incydenty – CERT Polska, poprzez ich stronę internetową.
Brutalna prawda: Szanse na odzyskanie pieniędzy przekazanych oszustom, zwłaszcza za pomocą BLIK, są bardzo niskie. Dlatego kluczowa jest prewencja i świadomość zagrożenia.
