komornik u pracodawcy | Aby zrozumieć, dlaczego zajęcie u niedoszłego pracodawcy jest nieskuteczne, musimy rozróżnić dwa pojęcia, które często są mylone:

Zajęcie komornicze przed podjęciem pracy u przyszłego pracodawcy. Dlaczego jest nieskuteczne?

To scenariusz, który paraliżuje każdego dłużnika szukającego zatrudnienia. Kończysz kurs, masz obietnicę przyjęcia do pracy, a Twój potencjalny szef – zanim jeszcze położy na stole umowę – otrzymuje pismo od komornika o zajęciu wynagrodzenia. Wstyd, strach i pytanie: czy komornik ma prawo „spalić” Cię w nowej firmie, zanim w ogóle zacząłeś tam pracować? Choć kancelarie komornicze często stosują taką „profilaktykę”, w świetle przepisów i orzecznictwa Sądu Najwyższego takie działanie jest często prawnie nieskuteczne. Wyjaśniamy dlaczego.

Nadgorliwość czy procedura? Dlaczego komornicy zajmują pensję „w ciemno”?

Komornik działa na podstawie art. 803 Kodeksu postępowania cywilnego, który daje mu prawo do prowadzenia egzekucji z całego majątku dłużnika. W praktyce oznacza to, że jeśli dłużnik w akcie szczerości (lub podczas składania wykazu majątku) wspomni, że „planuje zatrudnić się w firmie X”, komornik natychmiast wysyła tam zajęcie.

Dla komornika to logiczne: zabezpiecza majątek na zasadzie „a nuż już tam pracuje”. Dla Ciebie to katastrofa wizerunkowa. Jednak kluczowe jest to, że komornicze „chciejstwo” zderza się tutaj z twardą rzeczywistością prawną dotyczącą istnienia wierzytelności.

Prawna sekcja zwłok: Wierzytelność przyszła a brak umowy

Aby zrozumieć, dlaczego zajęcie u niedoszłego pracodawcy jest nieskuteczne, musimy rozróżnić dwa pojęcia, które często są mylone:

  • Wierzytelność przyszła z istniejącego stosunku prawnego: Masz podpisaną umowę na czas nieokreślony. Komornik zajmuje pensję w styczniu. To zajęcie jest skuteczne także dla wypłaty marcowej, czerwcowej itd.
  • Wierzytelność przyszła z nieistniejącego stosunku prawnego: Nie masz jeszcze umowy. Dopiero starasz się o pracę. Wierzytelność (prawo do wypłaty) po prostu nie istnieje, bo nie ma fundamentu prawnego (umowy).

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 sierpnia 1971 r. (sygn. I CR 308/71) postawił sprawę jasno:

„Egzekucja nie może być skierowana do jakiejkolwiek wierzytelności, lecz tylko do określonego długu (…) Wierzytelność musi istnieć w chwili zajęcia i przysługiwać dłużnikowi na podstawie określonego stosunku prawnego.”

Wniosek: Jeśli komornik wyśle pismo w poniedziałek, a Ty podpiszesz umowę w środę – poniedziałkowe zajęcie jest nieważne. Dotyczyło ono bowiem stanu prawnego, w którym umowa nie istniała.

RODO i tajemnica: Czy komornik złamał prawo informując niedoszłego szefa?

To aspekt, o którym mówi się coraz głośniej w 2025 roku. Wysyłając pismo o zajęciu do firmy, z którą nie łączy Cię żadna umowa, komornik ujawnia Twoje dane wrażliwe (PESEL, wysokość długu, dane wierzyciela) podmiotowi nieuprawnionemu.

Dopóki nie jesteś pracownikiem, firma X jest dla Ciebie osobą trzecią. Takie działanie „na oślep” może nosić znamiona naruszenia dóbr osobistych oraz przepisów o ochronie danych osobowych. Jeśli przez takie nadgorliwe działanie firma wycofała ofertę zatrudnienia, teoretycznie otwiera to drogę do roszczeń odszkodowawczych za utracone korzyści, choć jest to droga sądowa trudna i wymagająca dowodów.

Co musi zrobić dział kadr? Prawidłowa reakcja na pismo

Dłużnicy często boją się, że kadrowa ze strachu przed grzywną (do 5000 zł) przyjmie pismo i będzie „czekać” na zatrudnienie dłużnika. To błąd. Pracodawca ma obowiązek odpowiedzieć na zajęcie w ciągu tygodnia.

Jeśli w dniu otrzymania pisma nie jesteś pracownikiem, jedyną poprawną odpowiedzią firmy jest:

„Informujemy, że dłużnik [Imię Nazwisko] nie figuruje w ewidencji pracowników naszej firmy i nie łączą nas z nim żadne zobowiązania finansowe.”

Takie oświadczenie zamyka sprawę tego konkretnego zajęcia. Pismo komornika trafia do kosza (lub archiwum) jako bezzasadne. Nie ma mocy prawnej „leżakowania” i aktywowania się w momencie, gdy za miesiąc przyjdziesz podpisać umowę.

Kiedy komornik wróci? Mechanizm ZUS PUE

To, że pierwsze zajęcie było nieskuteczne, nie oznacza immunitetu na zawsze. Komornik nie ma szklanej kuli, ale ma system OGNIVO i dostęp do ZUS PUE.

Mechanizm wygląda tak:

  1. Podpisujesz umowę o pracę.
  2. Pracodawca ma 7 dni na zgłoszenie Cię do ZUS.
  3. Komornik (np. raz w miesiącu) wysyła elektroniczne zapytanie do ZUS o płatników składek Twojego PESEL-u.
  4. System wypluwa nazwę nowego pracodawcy.
  5. Komornik wysyła nowe zajęcie – tym razem już skuteczne.

Masz więc zazwyczaj pierwszą (a czasem i drugą) wypłatę wolną od zajęcia, zanim machina biurokratyczna „zaskoczy”.

Podsumowanie: Nie bój się pisma wysłanego „za wcześnie”

Zajęcie komornicze u niedoszłego pracodawcy to stresująca sytuacja, ale od strony prawnej jest to „strzał ślepą amunicją”. Bez istniejącej umowy o pracę lub cywilnoprawnej w momencie doręczenia pisma, zajęcie jest nieskuteczne. Kluczem jest spokojne wyjaśnienie sytuacji w dziale kadr (jeśli masz taką możliwość) i dopilnowanie, by firma odesłała komornikowi informację o braku zatrudnienia.

Podstawa prawna: art. 803 KPC, art. 884 KPC, orzecznictwo SN (I CR 308/71).

Więcej praktycznych porad

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *