Zajęcie komornicze od kuchni

Zapewne wiele zadłużonych osób zastanawia się, jak wygląda procedura zajęcia wynagrodzenia za pracę przez komornika. Na jakiej podstawie pracodawca dokonuje potrąceń i w jakiej wysokości. Czy istnieje cień nadziei na uniknięcie niechcianego zajęcia przy okazaniu choć odrobiny dobrej woli ze strony pracodawcy? Jak dużą część wynagrodzenia zabierze nam komornik, czy może całość? Zarówno na te, jak i wiele innych nurtujących was pytania postaramy się udzielić odpowiedzi w dalszej części artykułu.

Komornik puka do drzwi pracodawcy

Zajęciewynagrodzenia 2
Początek jest zawsze taki sam – do siedziby pracodawcy wpływa pismo z kancelarii komorniczej z dyspozycją zajęcia wynagrodzenia. W treści pisma znajdują się informacje zarówno o dłużniku, wierzycielu, rodzaju, jak i kwocie zadłużenia. Pismo zawiera również szereg pytań na jakie komornik pragnie otrzymać odpowiedź. Pracodawca (a w praktyce specjalista ds. kadr i płac) na odesłanie informacji zwrotnej do komornika ma 7 dni od otrzymania pisma. Udzielając odpowiedzi na pismo kadrowa, działająca w imieniu pracodawcy, umieszcza informacje dotyczące rodzaju umowy, okresu na jaki została ona zawarta, wysokości miesięcznego wynagrodzenia brutto oraz w jakich terminach i w jakich kwotach zajęte wynagrodzenie będzie przekazywane na rachunek bankowy kancelarii. Jeżeli dokonywanie potrąceń z wynagrodzenia pracownika jest niemożliwe, w treści pisma znajdzie się również informacja o rodzaju przeszkód uniemożliwiających skutecznego dokonywania tychże potrąceń. Na poparcie swoich słów pracodawca przedstawia kartotekę wynagrodzeń pracownika z ostatnich trzech miesięcy, dzięki której komornik samodzielnie może ocenić, czy część wypracowanego przez dłużnika wynagrodzenie będzie mogła zostać przeznaczona na pokrycie istniejącego zadłużenia. Nieudzielenie odpowiedzi na pismo komornicze skutkuje nałożeniem kary grzywny na pracodawcę w wysokości dwóch tysięcy złotych, co skutecznie zniechęca pracodawców do unikania udzielenia odpowiedzi na otrzymane pisma, a tym samym likwiduje złudzenia wielu dłużników, że pracodawca pomoże im uniknąć komornika. Przy okazji pragniemy zlikwidować mit, dosyć często pojawiający się na forach internetowych, jakoby to komornik szukał dłużnika przychodząc do niego do pracy.

Zajęcie wynagrodzenia w praktyce

Kolejnym krokiem kadrowej jest wprowadzenie informacji o zajętym wynagrodzeniu do systemu kadrowo-płacowego, tak aby przy naliczaniu każdej wypłaty uwzględnił on konieczność dokonywania potrąceń. Często pracownicy proszą swojego pracodawcę o miesiąc zwłoki w dokonywaniu potrąceń. Niestety nie jest to możliwe. Jeżeli w dniu dostarczenia pisma do pracodawcy wypłata jest już naliczona, ale nie została ona przelana pracownikowi na konto, to kadrowa ma obowiązek ponownie wyliczyć wynagrodzenie pracownika, uwzględniając przy tym zajęcie wynagrodzenia.

Czy komornik może zająć dłużnikowi zatrudnionemu na podstawie umowy o pracę całą wypłatę?

Nie ma takiej możliwości. Zgodnie z Kodeksem pracy wynagrodzenie za pracę jest objęte ochroną. W zależności od rodzaju zajęcia pracodawca może przekazać na konto komornika maksymalnie 60% wynagrodzenia netto (zajęcie alimentacyjne) lub 50% wynagrodzenia netto (zajęcie niealimentacyjne). W tym miejscu należy również podkreślić, że istnieje kwota wynagrodzenia, która nie podlega zajęciu. Jest to tak zwana kwotą wolna od potrąceń, funkcjonująca wyłącznie w przypadku zajęć niealimentacyjnych, równa minimalnemu wynagrodzeniu netto za pracę obowiązującemu w danym roku kalendarzowym. W 2015 roku tak zwana najniższa krajowa (czyli kwota wolna od potrąceń) wynosi 1286,16 zł netto (kwota ta może nieznacznie się różnić w zależności od stosowanych kosztów uzyskania przychodów oraz ulgi podatkowej) dla osób zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy i ulega ona proporcjonalnemu obniżeniu w przypadku pracowników zatrudnionych na część etatu. Zajęciewynagrodzenia 1
Kwotą wolną od potrąceń  nazywamy więc wynagrodzenie, które pracownik bezwzględnie musi otrzymać po dokonaniu potrąceń komorniczych. Przeanalizujmy sobie taki przykład: Pan Ryszard zatrudniony na ½ etatu zarabia 2.000 zł brutto. Posiada zadłużenie w kwocie 3.000 zł i nie są to alimenty. Jaką kwotę pracodawca będzie odciągał mu co miesiąc z pensji i przekazywał na rachunek bankowy komornika? Miesięczne wynagrodzenie Pana Ryszarda wynosi 2.000 zł brutto = 1.459,48 zł netto Kwota wolna od potrąceń dla ½ etatu wynosi 875 zł brutto = 676,08 zł netto Maksymalne potrącenie 50% wynosi 1.459,48 zł netto x 50% = 729,74 zł netto Czy po dokonaniu maksymalnego potrącenia zostanie zachowana kwota wolna od potrąceń? Tak, ponieważ 729,74 zł netto > 676,08 zł netto. Zarówno Pan Ryszard, jak i komornik co miesiąc otrzymają kwotę 729,74 zł. Gdyby Pan Ryszard posiadał zajęcie alimentacyjne zostałoby mu potrącone 60% pensji (1.459,48 zł x 60%) a dokładnie 875,69 zł i nie miała by zastosowania kwota wolna od potrąceń, dlatego na konto pracownika wpłynęłoby zaledwie 583,79 zł.

Co dzieje się, gdy komorników jest więcej niż jeden?

Po przeprowadzonych w powyższy sposób wyliczeniach kadrowa odpowiedzialna za prawidłowe naliczanie wynagrodzeń przekazuje swojemu pracodawcy informacje niezbędne do wypłaty wynagrodzenia pracownikowi oraz komornikowi. Taka procedura odbywa się co miesiąc i trwa do momentu spłacenia całego zadłużenia przez pracownika, bądź odwołania zajęcia wynagrodzenia przez komornika. Często zdarza się również, że pracownik posiada wiele zajęć komorniczych. Mamy wówczas do czynienia z tak zwanym zbiegiem. W takiej sytuacji kadrowa odpisując na kolejne pisma wskazuje komorników, którzy dokonali już zajęcia wynagrodzenia. Do czasu scalenia wszystkich zajęć (co oczywiście nie musi mieć miejsca) kadrowa dokonuje potrąceń na rzecz poszczególnych komorników w kolejności otrzymanych od nich pism. Istnieje jednak pewien wyjątek – niezależnie od liczby i kolejności przychodzących zajęć bezwzględne pierwszeństwo mają zajęcia alimentacyjne. Wyłącznie ten rodzaj zajęcie może odwrócić kolejność potrącanych kwot na rzecz poszczególnych komorników. Poznałeś już czytelniku schemat postępowania pracodawcy w przypadku otrzymania pisma od komornika w sprawie zajęcia wynagrodzenia i masz już świadomość, że nie ma dla niego odwrotu. Pracodawca musi uwzględnić otrzymaną dyspozycję podczas naliczania najbliższej wypłaty. Warto zatem pomyśleć o dobrowolnym spłaceniu swojego zobowiązania, które rozłożone na raty w drodze porozumienia z komornikiem, nie będzie aż tak bolesne dla portfela dłużnika.

 

Autor: Karolina Sienkiewicz

www.pomockadrowa.pl